Mimo wyludniania się prowincji, nadal buduje się tam dużo

W wielu powiatach w Polsce regularnie odnotowywany jest spadek liczby mieszkańców. Co może zaskakiwać, nie przekłada się to na pogorszenie sytuacji pod względem inwestycji budowlanych. Dane portalu rynekpierwotny.pl pokazują, że nawet w tych regionach, gdzie dochodzi do najszybszego wyludnienia, nie spada liczba rozpoczynanych budów domów i mieszkań. Jest wręcz przeciwnie – rośnie. Dlaczego?

Prowincja się wyludnia

W Polsce od lat obserwujemy trend migracji do największych miast. Jednocześnie społeczeństwo się starzeje, a wszystkiemu towarzyszy niska dzietność, która powoduje, że wiele powiatów traci mieszkańców. W latach 2005-2024 liczba ludności w wielu z nich zmniejszyła się nawet o 15%. Co jednak zaskakujące, sytuacja nie przekłada się na pogorszenie stanu lokalnego budownictwa mieszkaniowego.

Obszary o niskiej aktywności inwestycyjnej

Patrząc na dane o średniej liczbie domów oddanych do użytkowania w latach 2022-2024 w przeliczeniu na 1000 mieszkańców, uwagę zwracają Podlasie, Warmia i Mazury oraz Lubelszczyzna. To tam najbardziej widoczne są obszary o niskiej aktywności inwestycyjnej.

W tych lokalizacjach problemy wynikają głównie z demografii i słabej sytuacji gospodarczej, co przekłada się na ograniczony popyt. Jednak nie jest tak, że na tych obszarach całkowicie zanika budownictwo mieszkaniowe, chociaż skala inwestycji jest mała.

Nowe mieszkania w wyludniających się powiatach

Największy spadek liczby ludności w latach 2005-2024 odnotowały takie powiaty jak bartoszycki, braniewski, głubczycki, hajnowski, opatowski, siemiatycki, skarżyski i sokólski (od 16 do 21 procent). Rzeczywiście skala budownictwa jest tam niska, ale nie jest widoczny trwały regres. Może zaskakiwać, że w ostatnich latach jest wręcz przeciwnie. Dynamika zmian przypomina tę, którą obserwujemy w skali całego kraju. Nie mamy tutaj jednak do czynienia z pełną zbieżnością z trendami ogólnopolskimi. Odchylenia są wyraźne, jednak nie ma załamania, którego można by się spodziewać na podstawie danych demograficznych. Liczba rozpoczętych inwestycji w przeliczeniu na 1000 mieszkańców wynosiła tam od 0,7 do 2,7, a tymczasem średnia dla Polski to 6,2. Zatem mimo wszystko różnice są znaczące.

Kolejnego zrywu w budownictwie na prowincji już nie będzie?

Dane za 10 miesięcy 2025 roku pokazują, że buduje się mało, ale i tak więcej niż 10 czy 20 lat temu. Dlaczego budownictwo jest odporne na trendy demograficzne? Mimo wyludnienia się powiatów wciąż istnieje tam zapotrzebowanie na nowe nieruchomości ze względu na zły stan istniejących zasobów mieszkaniowych. Dlatego też część osób decyduje się na budowę domu albo zakup lokalu od dewelopera.

Co ważne, w latach 2020-2025 deweloperzy rozpoczęli inwestycje we wszystkich powiatach, w których widoczne są największe spadki ludności. Wyjątkiem jest powiat sokólski. To oznacza, że widzą tam realny popyt.

Nie należy jednak tego rozpatrywać jako trwałego trendu. Zapotrzebowanie na nową powierzchnię będzie maleć, jednak jeszcze daleko do całkowitego zaniknięcia budownictwa w nawet najbardziej wyludniających się powiatach.

Dodaj swój komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *